Wakacje żegnaliśmy z małą Marysią i jej rodziną. Marysia to takie pogodne, radosne dziecko, jej śmiech
umilał nam ostatnie wakacyjne dni.
Smutno zrobiło się bez gości. Dom na chwilę był pusty - tylko takie miłe listy zadowolonych Gości przypominaja, że było OK.
Pod koniec września znowu zrobiło się gwarno, gromadka dzieci przez 3 tygodnie korzystała z naszego domu, podwórka i ogrodu z placem zabaw.
Niestety nie mamy zdjęć z ich pobytu, pozostały jednak śliczne rysunki. Rodzice - przyślijcie fotki tych artystów, napiszemy o nich artykuł.
Dziękuję za róże - to naprawdę dzieło sztuki.